Relacja z dnia 3
Wczoraj w związku z tym, iż wróciłem do pracy była gorąca linia telefoniczna z moją Izabelą, teściem, ponieważ ekipa przygotowywała się do zalewania szalunków i były dostawy
(5 x 20 kg masy kauczukowo-asfaltowej, folię kubełkową 100 m, papę 105 m, paletę wapna, paletę cementu - faktura w czwartek do zapłaty)
Rano jeszcze Izabela upewniła się, że będzie to dobrze zbrojone, szczególnie pod kominem i słupy.
15.30 - zaczęli zalewać betonem, 15.35 - byłem już na budowie - rajd z pracy mam nadzieję po drogach bez fotoradarów ;-)
Wystarczyły tym razem dwie gruszki. Nasza ekipa zgrabnie się uwinęła przy betonie i wyrównywaniu. Zamówili 19,50 m3 i zostało ledwie z 4 taczki, akurat na tymczasowy zjazd na budowę.
Po wszystkim musieliśmy całą rodzinę pooglądać efekty pracy, a następnie przejść do formalności z ekipą ;-).
Teraz tylko musimy załatwić hydraulika, żeby nam rozprowadził instalację sanitarną. Dostaliśmy namiary na jednego, który przyjechał, ale to nie był dobry wybór, natomiast dało nam to orientację w cenach "fachowców".
Komentarze